Skip to content
Darmowa wysyłka od PLN 100
Azarius
Młynek do magicznych trufli
Click to zoom

Młynek do magicznych trufli

Magiczne trufle

od Azarius

21,72 zł
Dostępny
Kompaktowy młynek pod gęstą, klejącą fakturę świeżych magicznych trufli. Metalowe zęby, powłoka nieprzywierająca, jeden ruch przekręcenia. Zmielona trufla znika w soku pomarańczowym albo jogurcie, wchodzi szybciej i nadaje się do lemon tek. Suszone trufle miele równie dobrze. Myje się pod ciepłą wodą w kilka sekund.
Ilość

Kupuj więcej, płać mniej

Darmowa wysyłka powyżej 100 złZawsze dyskretnie zapakowane
Miliony klientów ufają nam od 1999 roku

Po co mielić magiczne trufle, skoro można je zwyczajnie pogryźć i przełknąć? Pytają nas o to regularnie, odkąd jesteśmy online, czyli od 1999 roku, więc odpowiemy wprost: dla smaku i dla tempa. Ugryzienie surowej trufli jest gęste i lekko piaskowe, jakbyś żuł mokrego orzecha włoskiego o posmaku ziemi. Komuś to zupełnie nie przeszkadza. Większości przeszkadza. My byśmy mielili, za każdym razem.

Smak znika, siła zostaje

Zmielona trufla rozpuszcza się w tym, do czego ją wsypiesz. Sok pomarańczowy, herbata, smoothie, jogurt: ziemisto-kwaśna nuta przestaje być tematem wieczoru. Nie siedzisz i nie przeżuwasz przez trzy minuty czegoś, co smakuje jak grządka. Wsypujesz, mieszasz, pijesz. Jogurt albo smoothie radzą sobie z tym najlepiej, bo gęsty nośnik chowa resztki faktury, których sok pomarańczowy czasem jeszcze przepuszcza.

Szybsze wejście

Drugi powód to powierzchnia. Zmielony materiał ma jej znacznie więcej, więc psylocybina szybciej przechodzi w psylocynę. Całe trufle, pogryzione, to zwykle 30 do 45 minut czekania. Zmielone, w soku cytrusowym, mniej więcej 20 do 30 minut. Zapamiętaj przy tym jedno: całkowita siła się nie zmienia. Mielenie nie robi z trufli czegoś mocniejszego, tylko czegoś szybszego. Ta sama dawka, krótszy wstęp i mniej siedzenia z pytaniem, czy to już.

Jak tego używasz

Młynek jest mały, mieści się w dłoni, obsługujesz go jednym ruchem: górna część w jedną stronę, dolna w drugą. Metalowe zęby robią całą robotę.

  1. Podziel większe trufle na mniejsze kawałki, żeby zęby miały co chwytać.
  2. Wrzuć je do środka i przekręć; powłoka nieprzywierająca pilnuje, żeby klejąca, świeża masa nie została w komorze.
  3. Zsyp zawartość do szklanki, kubka albo do miski z jogurtem.
  4. Wypij albo zjedz od razu, nie odstawiaj tego na później.
  5. Rozkręć młynek i opłucz go ciepłą wodą, jeszcze zanim usiądziesz.

Lemon tek

Jeśli robisz lemon tek, ten młynek daje dokładnie tę konsystencję, o którą chodzi. Zmielone trufle zalewasz sokiem z cytryny tak, żeby były przykryte, odstawiasz na 15 do 20 minut i wypijasz wszystko razem z osadem na dnie. Zamieszaj raz czy dwa w trakcie, żeby masa nie zbiła się w jeden placek na dnie szklanki. Z całych kawałków sok ma do czego się zabrać dużo mniej, bo pracuje tylko na powierzchni, a środek zostaje tym, czym był. Drobna, równa masa daje sokowi kontakt z całą objętością i dlatego lemon tek z młynkiem wychodzi po prostu równiej.

Czyszczenie i jedno ostrzeżenie

Rozkręć, opłucz pod ciepłą wodą od razu po użyciu, na zęby weź małą szczoteczkę. To cała procedura, dwie minuty przy zlewie, bez płynów i bez namaczania. Zwróć uwagę na krawędzie zębów i na gwint, bo tam świeża masa zbiera się najchętniej. I teraz rzecz, którą powtarzamy każdemu: nie zostawiaj resztek świeżej trufli w młynku na noc. Do rana zasychają i twardnieją tak, że trzeba je wydrapywać, a wtedy zęby dostają po sobie bardziej niż przy samym mieleniu. Te dwie minuty od razu oszczędzają ci kwadrans z wykałaczką następnego dnia.

A zwykły młynek do ziół?

Zadziała. Nie będziemy udawać, że jest inaczej: funkcjonalnie robi to samo, zęby mielą, wieczko się kręci, trufle wychodzą zmielone. Różnica pojawia się dopiero przy zlewie. Świeże trufle są mokre i lepkie, w zwykłym młynku do ziół zostają w każdym rowku i nie chcą wyjść, a im częściej go używasz, tym gorzej to wygląda. Po kilku razach masz w środku warstwę, która już nie schodzi wodą. Powłoka nieprzywierająca w tym modelu to jedyna, ale całkiem konkretna przewaga. Jeśli mielisz trufle raz na pół roku, twój stary młynek do ziół wystarczy i nie musisz kupować niczego nowego. Jeśli robisz to regularnie albo pracujesz na świeżych, docenisz sprzęt, który myje się pod kranem w kilka sekund.

Świeże czy suszone trufle: jest różnica przy mieleniu?

Jest, i to wyraźna. Świeże trufle są gęste, wilgotne i lepkie, dlatego właśnie ten młynek został zrobiony pod ich fakturę: powłoka nie pozwala masie osiąść na zębach i na ściankach. Przy świeżych warto też mielić krótkimi seriami, mniejsza porcja naraz zamiast wypełnionej komory, bo wtedy masa się nie zbija. Suszone trufle są znacznie łatwiejsze, kruszą się prawie same i praktycznie każdy młynek da sobie z nimi radę. Ten też, bez problemu, a czyszczenie po suszonych to w zasadzie wytrzepanie proszku. Więc jeśli używasz obu form, masz jedno narzędzie na oba przypadki. Jeśli pracujesz głównie na świeżych, powłoka jest tym elementem, przez który w ogóle warto o tym rozmawiać.

Powiązane produkty

Informacja medyczna. Ta treść ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady medycznej. Przed zastosowaniem jakiejkolwiek substancji skonsultuj się z wykwalifikowanym pracownikiem służby zdrowia.

Zapisz się na nasz newsletter-10%